Archiwum Strony 2

09
kwi

Pazurek puka do Blogboksa

Od miesiąca Pazurek czeka w poczekalni do Blogboksa, katalogu blogów “Wprost”. Ponieważ jutro kończy mu się czas w poczekalni, a brakuje jeszcze 8 głosów na plus (musi być przewaga 50 głosów pozytywnych, by blog został zaakceptowany), chciałabym prosić, byście wsparli Pazurka.

Wspierać Pazurka można TUTAJ. Można też wesprzeć Bujdy24, którym brakuje już bardzo, bardzo niewiele. Będę wdzięczna :) Kto wie, może nawet coś napiszę, zwłaszcza że WordPress wprowadził trochę bajerów, na które właśnie patrzę i zastanawiam się, do czego mogą służyć :P

A gdyby ktoś bardzo tęsknił za moją skromną osobą, zapraszam na Daily Pazurek na Pingerze.

03
kwi

Wybrano Miss Min Przeciwpiechotnych

Augusta Urica, 31-letnia kobieta, która straciła nogę, została tegoroczną Miss Min Przeciwpiechotnych, donosi AP.

W konkursie, który odbył się w środę w Luandzie, stolicy Angoli, wzięło udział 18 kobiet. Warunkiem udziału jest przeżycie wybuchu miny przeciwpiechotnej. Dziewczęta bez nóg prezentowały się w rozmaitych kreacjach, w tym kostiumach kąpielowych.

Zwyciężczyni konkursu dostanie sztuczną kończynę, 2,5 tysiąca dolarów i różne sprzęty domowe.

03
kwi

Obama: nie chcę karać moich córek dzieckiem

Barack Obama jest pro-choice. To nic nowego. Ale że uważa dziecko za karę, to już jest kąsek, nad którym konserwatyści nie mogli się nie pochylić.

Jak czytamy w The Hotline, kandydat Demokratów pozwolił sobie ostatnio na dość sporo, odpowiadając na pytanie o wyborcy o to, co należy zrobić, by mniej młodych kobiet chorowało na choroby weneryczne (oryg. STD). Odpowiedź brzmiała tak:

Mam dwie córki, 9-letnią i 6-letnią. Zamierzam nauczyć ich wartości i zasad moralnych, ale jeśli popełnią błąd, nie chcę, by zostały ukarane dzieckiem. Nie chcę, by zostały ukarane STD w wieku 16 lat, więc nie ma sensu nie dawać im informacji.

Wypowiedź co najmniej bzdurna, zwłaszcza że ciąża nie jest chorobą przenoszoną drogą płciową. Efekt jest taki, że rzucili się na niego konserwatyści, wypominając pochwałę aborcji. W Pensylwanii, gdzie Demokraci prowadzą teraz kampanię przed prawyborami, kandydata witają protesty. “Dziecko to nie kara”, głoszą transparenty.

Sztab Obamy wyjaśnia, że kandydat nie powiedział niczego złego. W końcu nam wszystkim chodzi o to, żeby było jak najmniej ciąż wśród nastolatek. To, czy kobieta zdecyduje się urodzić, powinno zależeć wyłącznie od jej wyboru. To ona wie, czy podoła fizycznie i psychicznie oraz czy stać ją na to, żeby urodzić.

No cóż, wyborców Obamy, którzy właśnie tak to widzą, nazwanie dziecka karą raczej nie odstraszy. Ale jeśli to właśnie on dostanie nominację i podobne lapsusy wyciągnie mu jesienią sztab McCaina, Obama może mieć spore kłopoty.

29
mar

U McCaina już kampania prezydencka

Senator McCain właśnie zainaugurował telewizyjną kampanię prezydencką. Bo on, w przeciwieństwie do obojga Demokratów, już jest kandydatem na prezydenta, a nie kandydatem na kandydata. A oto pierwsza prezydencka reklamówka McCaina - “624787″. To numer McCaina z Wietnamu, a on sam jest tu tym samym prawdziwym bohaterem, którego znamy z prawyborów :)

28
mar

Fitna

Czyli od dawna zapowiadane dziełko Holendra Geerta Wildersa. Ten film powstał po to, żebyście znienawidzili islam, pisze Paulina Witek w Pardonie. Oceńcie sami:

Jak dla mnie, agitka obliczona na wywołanie sensacji. Ale sprawna, trzeba przyznać.

27
mar

Kłamczuszka Hillary i powrót Obama Girl

Czyli ekspresowo nadrabiamy zaległości na Pazurku. Jak zawsze w formie obrazkowej :)

Rzecz pierwsza: kolejny klip Obama Girl, tym razem wyraźnie anty-Clintonowy. Przestań atakować, Hillary, woła Obama Girl i ani to świeże nie jest, ani dobre, ani specjalnie ciekawe, ale i tak ludziska oglądają:

Rzecz druga, poważniejsza to kłamstewka Hillary na temat legendarnego już “doświadczenia”, które miała zdobyć jako pierwsza dama. Dziennikarze przyłapali ją, jak kłamała, że znalazła się pod ogniem snajperów podczas wizyty w Bośni. Ona się zaczęła tłumaczyć, że źle się wyraziła i w ogóle powiedziała nie to, co myślała, a myślała rzecz jasna samą prawdę. Materiał CBS bezlitośnie ową prawdę obnaża:

Klip widziało już 1,5 miliona ludzi. To oczywiście jakaś wielka afera nie jest. Ale w jej sytuacji każda taka pierdoła może okazać się zabójcza. Czyżby ktoś tu już tracił grunt pod nogami?

22
mar

It’s Raining McCain!

Czyli “dziewczynki” senatora McCaina. Prawie jak “Obama Girl”. Prawie…

PS. Wszystkich, którzy tęsknią za mną i chcieliby się widywać częściej niż dwa razy w tygodniu, zapraszam na Pinger.pl :)

20
mar

Hillary dzień po dniu

Hillary Clinton Schedules to od wczoraj ulubiona lektura dziennikarzy. Jest to zapis wszystkich dni Hillary jako pierwszej damy. Całość można przeczytać w bibliotece prezydenckiej Clintona - ale nie trzeba z tego powodu udawać się do Little Rock, w sieci też są. :)

Tysiące dziennikarzy i blogerów przebijają się przez ogromniasty dokument (4 lata z życia Hillary = ponad 11 tysięcy stron) na różne sposoby. Najprościej oczywiście wziąć konkretne daty. Przykład? Piękny dzień, kiedy Bill Clinton zabawiał się z Monicą Lewinsky - już wiemy, że Hillary była wtedy w Białym Domu.

Druga sprawa to NAFTA - dziś pani Clinton próbuje zdystansować się do tego porozumienia (jej robotniczy elektorat nie popiera NAFTA), ze schedules wyraźnie wynika, że za czasów prezydentury męża je popierała. Nowe dowody na to dziennikarze odkrywają co chwila. Nie wiadomo, jakie jeszcze rewelacje zostaną wyciśnięte z nowo upublicznionego dokumentu.

Nastroje próbuje tonować niezawodny Politico. To tylko zarys życia Hillary w Białym Domu. Nie ma sensu na jego podstawie udowadniać, że jest przygotowana/nieprzygotowana do funkcji prezydenta. Choć jak na pierwszą damę dość aktywnie uczestniczyła w ustalaniu spraw stricte politycznych. Ale już w podróżach zagranicznych i spotkaniach z przywódcami innych państw robiła jedynie to, co do pierwszej damy należało.

Zapewne znajdą się tacy, którzy spróbują na podstawie tego dokumentu coś udowodnić. Zobaczymy. A że Hillary jest świetnie przygotowana do roli prezydenta, udowodnił już pewien bloger. I to niemal samymi obrazkami ;) Na deser jeden taki obrazek.

18
mar

Obama, Speech on Race

Barack Obama wygłosił dziś w Filadelfii długo wyczekiwaną, naprawdę fenomenalną mowę o fundamentaliach, jakie przyświecają jego kampanii. Dużo było przede wszystkim o podziałach rasowych i chęci zjednoczenia społeczeństwa amerykańskiego. Majstersztyk. Polecam całość, niemal 40 minut, ale warto:

Dla mniej cierpliwych transkrypcja i mój, dziś naprawdę szczątkowy komentarz w Pardonie. W amerykańskich blogach można też znaleźć… relacje live z tegoż przemówienia. To chyba pierwsza ever mowa polityka, którą blogowano na żywo ;)

18
mar

Amerykańska koza bojowa

Pentagon testuje roboty. Wygląda jak koza, skacze jak koza, beczy niemal jak koza, ale możliwości ma ponoć nieziemskie. Kto chce, niech poczyta, dla całej reszty demonstracja: