<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Marta Wawrzyn'</title>
	<atom:link href="http://pazurkiem.wordpress.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pazurkiem.wordpress.com</link>
	<description>pazurkiem</description>
	<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 00:59:59 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Ujawnić dane blogerów? A czemu nie?', dodany przez 3.14</title>
		<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2008/06/24/ujawnic-dane-blogerow-a-czemu-nie/#comment-5512</link>
		<dc:creator>3.14</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Jun 2008 17:01:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pazurkiem.wordpress.com/?p=359#comment-5512</guid>
		<description>[nie powielając problemów już omówionych]

Zaraz zaraz;) czyli chcesz problem blogów będących na bakier z rzetelnością rozwiązywać za pomocą 'wielkiej ewidencji'? Po co? Popatrz na wszelkie USOPAŁ-Y i inne polonijne od-pały. Wszyscy podpisują się imionami nazwiskami, a i tak klepią w najlepsze o żydowskich spiskach.

"Choć problemem niewątpliwie też są np. popularne blogi o modzie, urodzie czy gadżetach, zawierające product placement. Ot, zwyczajnie, chciałabym wiedzieć, kto i za ile wykupił u nich reklamę. I co jest reklamą, a co nie jest."

Wtedy taka reklama nie miałaby sensu. BTW. Znasz jakikolwiek fragment przestrzeni w którym nie ma product placement ?

Pozdr.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[nie powielając problemów już omówionych]</p>
<p>Zaraz zaraz;) czyli chcesz problem blogów będących na bakier z rzetelnością rozwiązywać za pomocą &#8216;wielkiej ewidencji&#8217;? Po co? Popatrz na wszelkie USOPAŁ-Y i inne polonijne od-pały. Wszyscy podpisują się imionami nazwiskami, a i tak klepią w najlepsze o żydowskich spiskach.</p>
<p>&#8220;Choć problemem niewątpliwie też są np. popularne blogi o modzie, urodzie czy gadżetach, zawierające product placement. Ot, zwyczajnie, chciałabym wiedzieć, kto i za ile wykupił u nich reklamę. I co jest reklamą, a co nie jest.&#8221;</p>
<p>Wtedy taka reklama nie miałaby sensu. BTW. Znasz jakikolwiek fragment przestrzeni w którym nie ma product placement ?</p>
<p>Pozdr.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Ujawnić dane blogerów? A czemu nie?', dodany przez pretm</title>
		<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2008/06/24/ujawnic-dane-blogerow-a-czemu-nie/#comment-5511</link>
		<dc:creator>pretm</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Jun 2008 16:31:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pazurkiem.wordpress.com/?p=359#comment-5511</guid>
		<description>Dzięki za odpowiedź, w takim razie jeszcze słowo komentarza.

Co do opluwaczy, zgoda. Pod warunkiem, że taki burmistrz nie będzie zaliczał każdej krytyki własnej osoby do opluwania. Mam też zaufanie do ludzi, którzy odwiedzaliby taki blog "opluwający", że byliby w stanie ocenić, czy ktoś posługuje się argumentami czy nie. Jeżeli uznają że nie, to nie będą tam wracać.

Jeżeli chodzi o ten teoretyczny przykład, który podałem to przypomniał mi się jeden blog z Kołobrzegu. Nie mogę już go znaleźć w sieci, bo adres przekierowuje na inną stronę, ale na blogu znajdowały się komentarze do pracy nowo wybranego prezydenta miasta. Większość raczej w żartobliwym tonie, ale pisano np. o stronie prezydenta z programem wyborczym, która szybko znikła z sieci. Reakcja władzy była szybka i w lokalnej prasie pojawił się artykuł, w którym wcale nie dyskutowano o stronie merytorycznej, tylko załamywano ręce, że blog jest anonimowy. 

Czy mając możliwość dostępu do takiego katalogu autorów blogu taka władza jak w Kołobrzegu zamiast dyskutować lub ignorować, nie pójdzie na łatwiznę i po prostu ujawni lokalnej społeczności nazwiska autora? Co wtedy zniechęci ich skutecznie do pisania.

Inny przykład (znana historia, pewnie o niej słyszałaś), który pokazywał, że anonimowość to nie jest taka zła rzecz to brytyjski Civil Serf, czyli obraz biurokracji od środka. Niestety długo blog nie istniał, ale z postulowanym katalogiem wcale by nie powstał.

http://www.timesonline.co.uk/tol/news/politics/article3512007.ece</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za odpowiedź, w takim razie jeszcze słowo komentarza.</p>
<p>Co do opluwaczy, zgoda. Pod warunkiem, że taki burmistrz nie będzie zaliczał każdej krytyki własnej osoby do opluwania. Mam też zaufanie do ludzi, którzy odwiedzaliby taki blog &#8220;opluwający&#8221;, że byliby w stanie ocenić, czy ktoś posługuje się argumentami czy nie. Jeżeli uznają że nie, to nie będą tam wracać.</p>
<p>Jeżeli chodzi o ten teoretyczny przykład, który podałem to przypomniał mi się jeden blog z Kołobrzegu. Nie mogę już go znaleźć w sieci, bo adres przekierowuje na inną stronę, ale na blogu znajdowały się komentarze do pracy nowo wybranego prezydenta miasta. Większość raczej w żartobliwym tonie, ale pisano np. o stronie prezydenta z programem wyborczym, która szybko znikła z sieci. Reakcja władzy była szybka i w lokalnej prasie pojawił się artykuł, w którym wcale nie dyskutowano o stronie merytorycznej, tylko załamywano ręce, że blog jest anonimowy. </p>
<p>Czy mając możliwość dostępu do takiego katalogu autorów blogu taka władza jak w Kołobrzegu zamiast dyskutować lub ignorować, nie pójdzie na łatwiznę i po prostu ujawni lokalnej społeczności nazwiska autora? Co wtedy zniechęci ich skutecznie do pisania.</p>
<p>Inny przykład (znana historia, pewnie o niej słyszałaś), który pokazywał, że anonimowość to nie jest taka zła rzecz to brytyjski Civil Serf, czyli obraz biurokracji od środka. Niestety długo blog nie istniał, ale z postulowanym katalogiem wcale by nie powstał.</p>
<p><a href="http://www.timesonline.co.uk/tol/news/politics/article3512007.ece" rel="nofollow">http://www.timesonline.co.uk/tol/news/politics/article3512007.ece</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Ujawnić dane blogerów? A czemu nie?', dodany przez pazurek</title>
		<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2008/06/24/ujawnic-dane-blogerow-a-czemu-nie/#comment-5510</link>
		<dc:creator>pazurek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Jun 2008 15:28:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pazurkiem.wordpress.com/?p=359#comment-5510</guid>
		<description>pretm,

ty się tłumaczyłeś i to nieraz. i z tego co pamiętam parę razy też się przedstawiłeś. z małymi miasteczkami może i masz rację, acz sytuacja trochę mało realna imho. problemem na pewno by było, gdyby musieli się ujawnić uciekinierzy z różnych reżimów, którzy mieszkają i blogują w UE.

jednak nadal nie wiem, co zrobić z machinami blogerskimi typu Free Your Mind czy Maryla na salonie. chętnie bym też poznała przeszłość i obecne interesy Azraela. jest mnóstwo czytelników, którzy ślepo im ufają, a niekoniecznie mają powody.

jest wreszcie w sieci od cholery różnych opluwaczy. odwróćmy sytuację opisaną przez ciebie: jakiś anonim miesza z błotem burmistrza i czyni to na tyle sprytnie, że nie zostawia tropów w necie (co jest możliwe przez jakiś czas). co z nim zrobić? jak polityk ma udowodnić, że nie jest wielbłądem?

to są problemy, na którymi trzeba będzie kiedyś posiedzieć. na razie mamy nie wolność słowa, lecz wolną amerykankę. imho, nie potrwa ona wieki.

pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>pretm,</p>
<p>ty się tłumaczyłeś i to nieraz. i z tego co pamiętam parę razy też się przedstawiłeś. z małymi miasteczkami może i masz rację, acz sytuacja trochę mało realna imho. problemem na pewno by było, gdyby musieli się ujawnić uciekinierzy z różnych reżimów, którzy mieszkają i blogują w UE.</p>
<p>jednak nadal nie wiem, co zrobić z machinami blogerskimi typu Free Your Mind czy Maryla na salonie. chętnie bym też poznała przeszłość i obecne interesy Azraela. jest mnóstwo czytelników, którzy ślepo im ufają, a niekoniecznie mają powody.</p>
<p>jest wreszcie w sieci od cholery różnych opluwaczy. odwróćmy sytuację opisaną przez ciebie: jakiś anonim miesza z błotem burmistrza i czyni to na tyle sprytnie, że nie zostawia tropów w necie (co jest możliwe przez jakiś czas). co z nim zrobić? jak polityk ma udowodnić, że nie jest wielbłądem?</p>
<p>to są problemy, na którymi trzeba będzie kiedyś posiedzieć. na razie mamy nie wolność słowa, lecz wolną amerykankę. imho, nie potrwa ona wieki.</p>
<p>pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Ujawnić dane blogerów? A czemu nie?', dodany przez pretm</title>
		<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2008/06/24/ujawnic-dane-blogerow-a-czemu-nie/#comment-5509</link>
		<dc:creator>pretm</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Jun 2008 15:15:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pazurkiem.wordpress.com/?p=359#comment-5509</guid>
		<description>Z ciekawością przeczytałem i pozwolę sobie na kilka uwag:

Co do przestępstw w sieci, pełna zgoda, ale przecież policja ma już jakiś arsenał do ścigania, tych którzy się takich dopuszczają. Być może niewystarczający, ale nie wrzucałbym do jednego worka przestępstw i blogów politycznych prowadzonych anonimowo.

W moim przypadku (hgw-watch), blog to tylko hobby, które nie jest podstawowym zajęciem (tzn. nie jest moim źródłem dochodów). Skoro chcę oddzielić te dwie rzeczy, to dlaczego nie mogę pozostać anonimowy nawet jeżeli ktoś uzna, że przez to jestem mniej wiarygodny? A na pytanie "kim jestem i czyje interesy realizuję" i tak muszę wielokrotnie odpowiadać.

Rejestrowanie blogów, lub konieczność ujawnienia autorów spowoduje, że tam gdzie władza jest krytykowana przez blogi (np. typu watch) będzie miała świetne narzędzie do ich uciszenia. I nie chodzi tu o wielką politykę ale np. małą miejscowość gdzie burmistrz w usłużnej lokalnej gazetce wyciągnie nazwisko autora bloga i zmiesza go z błotem. Po takim numerze wielu ludziom odejdzie ochota do patrzenia władzy na rączki.

Jeden z bardziej przekonujących argumentów jaki przeczytałem (opisujący możliwości lokalnej władzy) znajduje się na stronie blogu Greenwich Watch (w komentarzu autorów): http://greenwichwatch.blogspot.com/2006/04/about-us.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z ciekawością przeczytałem i pozwolę sobie na kilka uwag:</p>
<p>Co do przestępstw w sieci, pełna zgoda, ale przecież policja ma już jakiś arsenał do ścigania, tych którzy się takich dopuszczają. Być może niewystarczający, ale nie wrzucałbym do jednego worka przestępstw i blogów politycznych prowadzonych anonimowo.</p>
<p>W moim przypadku (hgw-watch), blog to tylko hobby, które nie jest podstawowym zajęciem (tzn. nie jest moim źródłem dochodów). Skoro chcę oddzielić te dwie rzeczy, to dlaczego nie mogę pozostać anonimowy nawet jeżeli ktoś uzna, że przez to jestem mniej wiarygodny? A na pytanie &#8220;kim jestem i czyje interesy realizuję&#8221; i tak muszę wielokrotnie odpowiadać.</p>
<p>Rejestrowanie blogów, lub konieczność ujawnienia autorów spowoduje, że tam gdzie władza jest krytykowana przez blogi (np. typu watch) będzie miała świetne narzędzie do ich uciszenia. I nie chodzi tu o wielką politykę ale np. małą miejscowość gdzie burmistrz w usłużnej lokalnej gazetce wyciągnie nazwisko autora bloga i zmiesza go z błotem. Po takim numerze wielu ludziom odejdzie ochota do patrzenia władzy na rączki.</p>
<p>Jeden z bardziej przekonujących argumentów jaki przeczytałem (opisujący możliwości lokalnej władzy) znajduje się na stronie blogu Greenwich Watch (w komentarzu autorów): <a href="http://greenwichwatch.blogspot.com/2006/04/about-us.html" rel="nofollow">http://greenwichwatch.blogspot.com/2006/04/about-us.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Najlepsze blogi dziennikarzy', dodany przez MB</title>
		<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2007/08/15/najlepsze-blogi-dziennikarzy/#comment-5508</link>
		<dc:creator>MB</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jun 2008 12:30:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pazurkiem.wordpress.com/2007/08/15/najlepsze-blogi-dziennikarzy/#comment-5508</guid>
		<description>a ja bym trochę ponarzekała na stronę graficzną "zrankingowanych" blogów ...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a ja bym trochę ponarzekała na stronę graficzną &#8220;zrankingowanych&#8221; blogów &#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Teraz Obama', dodany przez szaulo</title>
		<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2008/06/04/teraz-obama/#comment-5502</link>
		<dc:creator>szaulo</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 13:33:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pazurkiem.wordpress.com/?p=357#comment-5502</guid>
		<description>Ale wtedy miałaby z Michelle do czynienia ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale wtedy miałaby z Michelle do czynienia ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Teraz Obama', dodany przez pazurek</title>
		<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2008/06/04/teraz-obama/#comment-5501</link>
		<dc:creator>pazurek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Jun 2008 11:45:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pazurkiem.wordpress.com/?p=357#comment-5501</guid>
		<description>Cheney się nazywa i ma sporo do powiedzenia. Ale nie chodzi nawet o formalne prawa, Hillary by go wzięła pod pantofel i tyle.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cheney się nazywa i ma sporo do powiedzenia. Ale nie chodzi nawet o formalne prawa, Hillary by go wzięła pod pantofel i tyle.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Teraz Obama', dodany przez follow</title>
		<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2008/06/04/teraz-obama/#comment-5500</link>
		<dc:creator>follow</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Jun 2008 11:43:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pazurkiem.wordpress.com/?p=357#comment-5500</guid>
		<description>Ja tam się nie znam, ale czy zdarzyło się kiedyś żeby w amerykańskim systemie vice miał(a) coś do powiedzenia? Ja nawet nie pamiętam jak się nazywa obecny vice...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja tam się nie znam, ale czy zdarzyło się kiedyś żeby w amerykańskim systemie vice miał(a) coś do powiedzenia? Ja nawet nie pamiętam jak się nazywa obecny vice&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Piraci z Karaibów 3: Niby warto, ale&#8230;', dodany przez ooo</title>
		<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2007/05/25/piraci-zkaraibow3-wlasciwie-warto-ale/#comment-5499</link>
		<dc:creator>ooo</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 May 2008 12:26:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pazurkiem.wordpress.com/2007/05/25/piraci-zkaraibow3-wlasciwie-warto-ale/#comment-5499</guid>
		<description>OJEJE</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>OJEJE</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Piraci z Karaibów 3: Niby warto, ale&#8230;', dodany przez ooo</title>
		<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2007/05/25/piraci-zkaraibow3-wlasciwie-warto-ale/#comment-5498</link>
		<dc:creator>ooo</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 May 2008 12:25:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pazurkiem.wordpress.com/2007/05/25/piraci-zkaraibow3-wlasciwie-warto-ale/#comment-5498</guid>
		<description>Ale jaja ja sie tylko ryłam na tym filmie... KAMASTURA!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale jaja ja sie tylko ryłam na tym filmie&#8230; KAMASTURA!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
