Barack Obama ogłosił wiceprezydenta. To Joe Biden, wieloletni senator Demokratów z Delaware. Troszkę przypomina McCaina.
Komentatorzy nie są pewni, czy Biden Obamie bardziej pomoże czy zaszkodzi. Ja też mądrzejsza w tej kwestii nie jestem. Z jednej strony Biden jest żywym zaprzeczeniem najważniejszych haseł z programu Obamy. “Change”, walka z waszyngtońskim lobby czy nawet bardziej łagodna polityka zagraniczna – wszystko to w towarzystwie tego pana staje się niewiarygodne.
Możliwe jednak, że nie będzie to po prostu mieć znaczenia. Twardy elektorat Obamy i tak łyknie wszystko, byle tylko nie mieć Busha II. Część stanów i tak jest stracona. Spośród stanów, które się wahają, duże znaczenie będą mieć robotnicze Ohio i Pensylwania. To przede wszystkim do nich, tych wszystkich “zgorzkniałych” fanów Hillary, będzie mówić urodzony w Pensylwanii, w robotniczej rodzinie Biden.
Republikanie łatwo jednak mogą sobie z niego zrobić tarczę strzelniczą. Ot, choćby dlatego, że senator nie zawsze myśli, co mówi. Pierwsze efekty już są – w postaci reklamówki McCaina o Bidenie, wypuszczonej w parę godzin po nocnej nominacji:
2 odpowiedzi jak dotąd ↓
Wąski // 05/09/2008 @ 13:55 |
Wiatm Pani Marto. Nic Pani nie pisze a tu John McCain ogłosił swojego przyszłego wiceprezydenta Sare Palin (nie wiem jak to się odmienia). Konwencja republikanów była mistrzostwem swiata przynajmniej według mnie.
Pozdrawiam
pazurek // 06/09/2008 @ 11:32 |
witam,
miło mi, że ktoś za mną tęskni (: niestety, teraz biegam po Sejmie i mam mniej czasu na śledzenie niusów z Ameryki, zaś na Sejm wyłączność ma o2 – toteż zaniedbuję nieco tego bloga.
co do pani Palin – podobała mi się od początku, a po wystąpieniu na konwencji podoba mi się jeszcze bardziej. kobitka z ikrą, cokolwiek by na nią nie wyciągnęli, poradzi sobie. spodoba się wyborczyniom Hillary.
pozdr.