Marta Wawrzyn

Bidenem w Obamę

24/08/2008 · 2 komentarzy

Barack Obama ogłosił wiceprezydenta. To Joe Biden, wieloletni senator Demokratów z Delaware. Troszkę przypomina McCaina.

Komentatorzy nie są pewni, czy Biden Obamie bardziej pomoże czy zaszkodzi. Ja też mądrzejsza w tej kwestii nie jestem. Z jednej strony Biden jest żywym zaprzeczeniem najważniejszych haseł z programu Obamy. “Change”, walka z waszyngtońskim lobby czy nawet bardziej łagodna polityka zagraniczna – wszystko to w towarzystwie tego pana staje się niewiarygodne.

Możliwe jednak, że nie będzie to po prostu mieć znaczenia. Twardy elektorat Obamy i tak łyknie wszystko, byle tylko nie mieć Busha II. Część stanów i tak jest stracona. Spośród stanów, które się wahają, duże znaczenie będą mieć robotnicze Ohio i Pensylwania. To przede wszystkim do nich, tych wszystkich “zgorzkniałych” fanów Hillary, będzie mówić urodzony w Pensylwanii, w robotniczej rodzinie Biden.

Republikanie łatwo jednak mogą sobie z niego zrobić tarczę strzelniczą. Ot, choćby dlatego, że senator nie zawsze myśli, co mówi. Pierwsze efekty już są – w postaci reklamówki McCaina o Bidenie, wypuszczonej w parę godzin po nocnej nominacji:

Kategorie: Ameryka · Polityka