Urocza rzecz w wykonaniu dwóch długowłosych panów prosto z Tajwanu, która robi ponoć od niedawna furorę w polskim internecie. Rzecz jest z roku 2001, szybko odkryliśmy (: Ale warta propagowania:
PS. Wybaczcie przerwę. Postaram się wkrótce wrócić do pisania o kampanii, choć przyznam, że ostatnio totalnie mnie już te wybory znużyły. Z drugiej strony ciężko byłoby się pożegnać z kimkolwiek z tej, naprawdę mocnej, trójki. Pacie, trwaj.
Kto chce mnie widywać częściej, zapraszam na Daily Pazurek na Pingerze. Btw. muszę przyznać, że tamta forma blogowania jest mi bliższa i nie pozostaje to bez wpływu na macierzysty blog. Zawsze byłam zwolenniczką lakonicznych form wyrazu, w dodatku tutaj wklejenie czegokolwiek zajmuje parę minut, tam 2-3 sekundy. Co poradzę…
0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.