Jak postanowiłam, tak czynię - wracam do pisania o kampanii. Serca do Hillary i Obamy na razie nie mam, za to zachwycił mnie nius w blogu Bena Smitha z Politico.
Otóż w Teksasie, niedaleko Dell City, powstaje Paulville - miasteczko, którego mieszkańcami będą wyłącznie miłośnicy Rona Paula, wyznawcy freedom and liberty bez ograniczeń. Kto chce zamieszkać z resztą wyznawców libertarianina - może dołączyć do nich na stronie paulville.org. Tam też dowiecie się więcej o przedsięwzięciu, jeśli nie jesteście pewni, czy chcecie:
The goal of Paulville.org it to establish gated communities containing 100% Ron Paul supporters and or people that live by the ideals of freedom and liberty.
Disease, prowadzący blog w Pardonie, sugerował kiedyś, żeby wyeksportować gdzieś do jakiegoś własnego państwa wyznawców JKM i niech tam zaznają libertariańskiej szczęśliwości. RonPaulowcy wpadli na to sami. I wcale nie jestem przekonana, że źle na tym wyjdą (:
