Archiwum dla marzec, 2008

29
mar

U McCaina już kampania prezydencka

Senator McCain właśnie zainaugurował telewizyjną kampanię prezydencką. Bo on, w przeciwieństwie do obojga Demokratów, już jest kandydatem na prezydenta, a nie kandydatem na kandydata. A oto pierwsza prezydencka reklamówka McCaina - “624787″. To numer McCaina z Wietnamu, a on sam jest tu tym samym prawdziwym bohaterem, którego znamy z prawyborów :)

28
mar

Fitna

Czyli od dawna zapowiadane dziełko Holendra Geerta Wildersa. Ten film powstał po to, żebyście znienawidzili islam, pisze Paulina Witek w Pardonie. Oceńcie sami:

Jak dla mnie, agitka obliczona na wywołanie sensacji. Ale sprawna, trzeba przyznać.

27
mar

Kłamczuszka Hillary i powrót Obama Girl

Czyli ekspresowo nadrabiamy zaległości na Pazurku. Jak zawsze w formie obrazkowej :)

Rzecz pierwsza: kolejny klip Obama Girl, tym razem wyraźnie anty-Clintonowy. Przestań atakować, Hillary, woła Obama Girl i ani to świeże nie jest, ani dobre, ani specjalnie ciekawe, ale i tak ludziska oglądają:

Rzecz druga, poważniejsza to kłamstewka Hillary na temat legendarnego już “doświadczenia”, które miała zdobyć jako pierwsza dama. Dziennikarze przyłapali ją, jak kłamała, że znalazła się pod ogniem snajperów podczas wizyty w Bośni. Ona się zaczęła tłumaczyć, że źle się wyraziła i w ogóle powiedziała nie to, co myślała, a myślała rzecz jasna samą prawdę. Materiał CBS bezlitośnie ową prawdę obnaża:

Klip widziało już 1,5 miliona ludzi. To oczywiście jakaś wielka afera nie jest. Ale w jej sytuacji każda taka pierdoła może okazać się zabójcza. Czyżby ktoś tu już tracił grunt pod nogami?

22
mar

It’s Raining McCain!

Czyli “dziewczynki” senatora McCaina. Prawie jak “Obama Girl”. Prawie…

PS. Wszystkich, którzy tęsknią za mną i chcieliby się widywać częściej niż dwa razy w tygodniu, zapraszam na Pinger.pl :)

20
mar

Hillary dzień po dniu

Hillary Clinton Schedules to od wczoraj ulubiona lektura dziennikarzy. Jest to zapis wszystkich dni Hillary jako pierwszej damy. Całość można przeczytać w bibliotece prezydenckiej Clintona - ale nie trzeba z tego powodu udawać się do Little Rock, w sieci też są. :)

Tysiące dziennikarzy i blogerów przebijają się przez ogromniasty dokument (4 lata z życia Hillary = ponad 11 tysięcy stron) na różne sposoby. Najprościej oczywiście wziąć konkretne daty. Przykład? Piękny dzień, kiedy Bill Clinton zabawiał się z Monicą Lewinsky - już wiemy, że Hillary była wtedy w Białym Domu.

Druga sprawa to NAFTA - dziś pani Clinton próbuje zdystansować się do tego porozumienia (jej robotniczy elektorat nie popiera NAFTA), ze schedules wyraźnie wynika, że za czasów prezydentury męża je popierała. Nowe dowody na to dziennikarze odkrywają co chwila. Nie wiadomo, jakie jeszcze rewelacje zostaną wyciśnięte z nowo upublicznionego dokumentu.

Nastroje próbuje tonować niezawodny Politico. To tylko zarys życia Hillary w Białym Domu. Nie ma sensu na jego podstawie udowadniać, że jest przygotowana/nieprzygotowana do funkcji prezydenta. Choć jak na pierwszą damę dość aktywnie uczestniczyła w ustalaniu spraw stricte politycznych. Ale już w podróżach zagranicznych i spotkaniach z przywódcami innych państw robiła jedynie to, co do pierwszej damy należało.

Zapewne znajdą się tacy, którzy spróbują na podstawie tego dokumentu coś udowodnić. Zobaczymy. A że Hillary jest świetnie przygotowana do roli prezydenta, udowodnił już pewien bloger. I to niemal samymi obrazkami ;) Na deser jeden taki obrazek.

18
mar

Obama, Speech on Race

Barack Obama wygłosił dziś w Filadelfii długo wyczekiwaną, naprawdę fenomenalną mowę o fundamentaliach, jakie przyświecają jego kampanii. Dużo było przede wszystkim o podziałach rasowych i chęci zjednoczenia społeczeństwa amerykańskiego. Majstersztyk. Polecam całość, niemal 40 minut, ale warto:

Dla mniej cierpliwych transkrypcja i mój, dziś naprawdę szczątkowy komentarz w Pardonie. W amerykańskich blogach można też znaleźć… relacje live z tegoż przemówienia. To chyba pierwsza ever mowa polityka, którą blogowano na żywo ;)

18
mar

Amerykańska koza bojowa

Pentagon testuje roboty. Wygląda jak koza, skacze jak koza, beczy niemal jak koza, ale możliwości ma ponoć nieziemskie. Kto chce, niech poczyta, dla całej reszty demonstracja:


18
mar

Nie będzie powtórki na Florydzie?

Złe wieści dla Hillary. Politico donosi:

After weeks of trying to find a way to resolve Florida’s primary election quandary, it appears the state Democratic Party has exhausted all of its options for a revote.

Asked by Politico whether the party has nixed the idea of a presidential primary by mail, a Florida Democratic Party official said on Monday, “Yes, we have.”

Wszystko zależy od widzimisię partyjnej wierchuszki, a tej wyczerpały się pomysły, jak powtórzyć głosowanie i żeby to nie kosztowało majątku.

Tymczasem w Michigan powtórka prawyborów prawdopodobnie odbędzie się 3 czerwca za prywatne pieniądze. Tyle że tutaj Obama i Hillary wypadają mniej więcej podobnie. Bez głosów z Florydy senator Clinton będzie naprawdę ciężko się odkuć.

18
mar

SNL natrząsa się z wizyty Tuska

Urocze, szkoda tylko, że takie krótkie :)

17
mar

American Hero. Znowu :)

Czyli John McCain, “Stand Up”. Gdyby jakikolwiek europejski polityk spróbował takiej retoryki, byłoby po nim. A jemu jest z tym naprawdę do twarzy! I jakimś cudem nie ma w nim nic z oszołoma.

Reklamówka ma już parę tygodni, ale jest warta odgrzebania: