Archiwum dla styczeń, 2008

30
sty

Giuliani kończy i popiera McCaina

Rudy Giuliani właśnie zrezygnował. Oficjalnie poparł też senatora McCaina. Staruszkowi z pewnością się przyda, bo Romney jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.

Jak zauważył Jonathan Martin z Politico, burmistrz Nowego Jorku przegrał wszystko na własne życzenie. O ile w Iowa, zgoda, nie miał żadnych szans, o tyle już choćby w New Hampshire mógł powalczyć. Ale on się uparł, że ma “strategię”. Tymczasem ci, co takiej mądrej strategii nie mieli, zaczęli dzielić tort. A głupi wyborcy, nie wiedzieć czemu, to ich, a nie Rudy’ego uznali za zwycięzców.

Porażka tak głupia, że pewnie najstarsi Indianie podobnej nie pamiętają.

30
sty

Edwards ma dość

John Edwards wycofuje się z prezydenckiego wyścigu, podają agencje. Kończy tam, gdzie zaczął 14 miesięcy temu, czyli w Nowym Orleanie. No cóż, ten moment musiał nadejść, ale debaty troszkę stracą. Choć rolę naczelnego populisty kampanii i tak już dawno zdążyli przejąć Romney z Obamą…

Ale oczywiście nadal będzie ich troje: Billuś, Hillary i Obama:) Edwards pewnie będzie po cichu liczyć na wiceprezydenturę. Pojawia się już też pytanie, kogo poprze. No idea.

fot. by Jonathan Walczak/flickr.com

29
sty

Floryda pazurkiem i na żywo

04:00

McCain na mównicy. Szaleństwo! Ten facet nie tylko dostanie nominację, ale i zamieszka w Białym Domu! I na tym dziś zakończmy:) Dobrej nocy:)

03:45

“Time”: SOURCES: Giuliani expected to endorse McCain, as early as Wednesday — in Los Angeles or Simi Valley. Jedno zdanie, a takie mocne :P

03:40

Romney: economy is my DNA! Lol!!!
03:35

Na mównicę wyszedł Romney (ach, to jego gromkie “they haven’t”), przed chwilą skończył Giuliani. Mowa wyraźnie pożegnalna. Z kartki. Nie potrafi ukryć rozczarowania. Mimo wszystko mi go szkoda, bo to człowiek, którego wizja Ameryki najbardziej mi odpowiada. Bo to liberał gospodarczy i jednocześnie liberał obyczajowy. A w Ameryce takie połączenie jest prawdziwą rzadkością. Szkoda. Ale sam się prosił.

03:20

CNN koronuje McCaina. Nic już mu dziś nie odbierze zwycięstwa. A i nominacja coraz bliżej. Szczególnie gdyby go wsparł Giuliani…

03:05

Przepraszam, że nie odpowiadam na komentarze. Uczynię to rano, teraz po prostu nie nadążam.

03:00

Kogo poprze Giuliani, jeśli się wycofa, pyta The Caucus. Wychodzi im, że na pewno nie Romneya, ale z McCainem też mu nie po drodze. A może jednak poleci do Kalifornii? Takiemu bucowi jak Giuliani trudno będzie tak po prostu odejść.

02:20

Hillary Clinton zwyciężczynią u Demokratów. Zebrała niecałe 50%. McCain nadal przed Romneyem, dystans wynosi ok. 10 tys. głosów.

02:00

Podliczyli kilkanaście procent, McCain zwiększa prowadzenie. Mamy zwycięzcę?

01.30

Wielkie liczenie rozpoczęte. Prowadzi McCain, Romney na ogonie. Giuliani lepiej niż zapowiadano.

00:50

Pierwsze exit polls, drogie dzieci. By Huffington Post: McCain 34.3 percent, Romney 32.6 percent, Giuliani 15.3 percent, Huckabee 12 percent. Hmmmm…

00:35

We are going to win today and then we will get the nomination. Kto to DZIŚ powiedział? Podpowiedź: ten trzeci. Tudzież czwarty;) Mimo wszystko jakoś mi Rudy’ego szkoda. Był rozsądnym kompromisem między socjalizmem a konserwatyzmem.

00:20

Exit polls CNN: najważniejsza dla wyborców na Florydzie jest ekonomia. To punkt dla Romneya.

00:15

No to poprorokujmy sobie. Pierwszy Romney, drugi McCain, trzeci Huckabee. Giuliani dostanie jakieś 10%, ale się nie wycofa. McCain będzie miał poważny problem.

23.40

Zaczynamy! Odpalamy CNN Live, robimy kawę czy co tam kto lubi, przed nami jeszcze ze dwie godziny nudów:)

29
sty

Przed Florydą: Czy wygra Romney, a Giuliani się wycofa?

Takie właśnie dwie kwestie frapują mnie przed dzisiejszymi prawyborami Republikanów na Florydzie.

Czy Rudy Giuliani się wycofa, pyta Pan Biały Domek. Bo że dziś nie wygra, wątpliwości nie ma nikt. Interesujące będą rozmiary porażki. IMO, będą większe niż przypuszczamy i przede wszystkim - niż przypuszcza sam kandydat. On dziś się po prostu skończy. Zerknijcie tylko na to! Facet próbuje ugrać coś na tym, że nikt go nie popiera. Cholera jasna, żałosne i tyle.

Druga sprawa: czy wygra Mitt Romney. Niedoceniany, nielubiany, ale z wielką forsą i niesamowitym samozaparciem. Jeśli pokona dziś McCaina, staruszkowi może być naprawdę ciężko. Mitt Romney vs. Hillary Clinton? Wolałabym nie oglądać tego “interesującego” starcia.

Późnym wieczorem tradycyjnie oglądanie Florydy. Zapraszam:)

25
sty

Economy or bullshit? Co ważniejsze, drogi wyborco?

Bo to jest tak: wszyscy powtarzają, że to gospodarka, a nie jakieś tam bezpieczeństwo, wojny czy inna polityka zagraniczna, jest najważniejsza dla amerykańskich wyborców. Sondaże to potwierdzają.

No i przychodzi taki John, niech mu McCain będzie. Chłop mówi zawsze, co myśli. Jeśli o czymś nic nie myśli, to też mówi. A o ekonomii niespecjalnie myśli. Więc mówi, że się nie zna. A te sondaże swoje. I ten Mitt na dodatek. Kasę ma, delegatów podbiera i ciągle o gospodarce gada. Cóż więc robi nasz John? Ano gada tak:

Transkrypcja za jednym z portali:

I was there at the Reagan revolution. I was there when we enacted the first — or just after we enacted the first tax cuts and the restraints on spending. I was chairman of the Commerce Committee in the United States Senate which addresses every major economic issue that affects the United States of America. I’m very well versed on economics. That’s why i have the support of people like Jack Kemp… Phil Gramm… Warren Rudman… That’s why i have a strong team around me that respect my views and my vision. And that’s why “The Wall Street Journal”, in a survey of economists recently that the majority of economists thought that I could handle the nation’s economy best. And I have been a consistent fighter to restrain spending and to cut taxes. And my credentials, my experience, my knowledge of these economic issues, I think, are extensive and I would match them against anybody who’s running.

Szybko się senator uczy, trzeba przyznać. Cóż, zapewne ma rację niezawodna Cebulka - to nie ekonomia, lecz “bullshit is the most important issue”:)

A senator McCain tak fajnie wciska kit, że aż polubił go “New York Times”. Przy okazji obsmarowali Giulianiego. Były burmistrz NYC prawdopodobnie skończy się już za 4 dni. Sondaże z Florydy nie są dla niego łaskawe. Ostatnio na prowadzenie wyszedł tam niejaki… Mitt Romney. I to między nim a McCainem rozegra się walka o cennych 57 delegatów ze słonecznego stanu (the winner takes it all!). Wygra ekonomia czy bullshit - oto jest pytanie.

24
sty

McCain: president Putin of… Germany

Auć! Bardzo brzydka wpadka senatora McCaina:

Czy oni tam za Oceanem naprawdę nie mają map???

23
sty

Gwiazdor “Brokeback Mountain” nie żyje

Heath Ledger, jeden z kowbojów z filmu “Brokeback Mountain” zmarł właśnie w Nowym Jorku w wieku zaledwie 28 lat - podaje “The Daily Mail”. Prawdopodobnie przedawkował. Cały tekst po kliknięciu w banerek:

Kurcze, sorry za przerywnik w kampanii prezydenckiej, ale to całkiem niezły aktor był…

16
sty

Paul beats Giuliani. Again

Drodzy RonPaulowcy, mam coś dla Was od “NYT”. The Caucus znęca się nad Giulianim i zachwyca, że Ron Paul znów lepszy. Ja bym tam z tego żadnych wniosków nie wyciągała, ale zawsze to jakaś radocha, nie? Zacytuję kawalątek, reszta na stronie “NYT”:

The bad news for Rudolph W. Giuliani Tuesday night in Michigan was that Representative Ron Paul of Texas appears to have beaten him handily again, just as he did in Iowa.
With 89 percent of the precincts reporting at 11:20 p.m., Mr. Giuliani was in a distant sixth-place, behind Fred D. Thompson, who was in fifth place, and Mr. Paul, who was in fourth place and who received more than twice as many votes as Mr. Giuliani.

Zdarza się:) Pozdrawiam fanów Rona Paula!

16
sty

Michigan pazurkiem i prawie na żywo

00.35 - No i się zrobił mały kłopot z zapowiadaną ucztą dla rednecków. Okazuje się bowiem, że niemal wszyscy w sieci olali dzisiejsze prawybory. Nie nadaje moja ulubiona NBC. Relację AP da się odpalić tylko na Miscrosoft Explorer (oj, wredne!) i w ogóle nie wiem za bardzo, co robić. Chyba sobie poczekam na godzinę 2., kiedy to zacznie się wielkie liczenie. Swoją drogą, media amerykańskie naprawdę są odrobinkę za bardzo na lewo. Wszak dziś może się rozstrzygnąć sprawa nominacji na prawicy, a oni nic. Hmmmm…

01.05 - Zgrabne podsumowanko tego, co za chwilę może się stać na politico.com. Facet się napracował, szkoda, że za godzinę tekst będzie już nieaktualny;)
01.30 - Ostatnia reklamówka McCaina dla Michigan. Już się czuje prezydentem;)

01.50 - Wielkie liczenie zaraz się zacznie, tymczasem napływają wieści z Vegas, gdzie za nieco ponad godzinkę rozpocznie się wielka debata Demokratów. Cel?

Three candidates remain in serious contention. Two have each won a state. Their goal: Shoot to kill.

Nice:)
02.15 - Zaczynamy. Drudge podaje final exit polls: Romney 34, McCain 28, Huckabee 17… Developing… Czyżby to jednak nie była noc McCaina?
02.25 - Sąd Najwyższy stanu Nevada uznał, że NBC nie musiała zapraszać Kucinicha na debatę Demokratów. Uff! Jeszcze tylko tego by brakowało, żeby zwariowany ni to Republikanin, ni to niewiadomo co, dyktował prywatnej telewizji, kogo ma zapraszać na swoje debaty. Na szczęście w Ameryce takie cuda się nie dzieją:)
02.30 - Liczą już. Prowadzi Romney. Chyba jednak wygra…

02.45 - Nadal wygrywa Romney. Tymczasem mam tu przerywnik reklamowy. MacBook in the Air;) Kumpel się zakochał z miejsca. A niełatwo się zakochuje…

Śliczny, nie? ;>

03.00 - NYT ma relację live z Nevady. Uroczo:)
03.03 - ABC ogłosiła Romneya zwycięzcą. Komplikuje się. Panu gratulujemy. Komentarz na Pardonie w ciągu najbliższych godzin.

13.40

- Ponieważ widzę, że ludziska szukają tu info o wyniku Rona Paula, podaję za ABC 6 pierwszych pozycji. Ron Paul przed Rudym Giulianim. Zresztą ten ostatni przerżnął nawet z Thompsonem. Tylko czemu nadal nic z tego nie wynika?;>

Romney - 337,847 - 39% - 23 delegatów

McCain - 257,521- 30%- 6 delegatów

Huckabee - 139,699 - 16% - 1 delegat

Paul - 54,434 - 6% - 0 delegatów

Thompson - 32,135 - 4% - 0 delegatów

Giuliani - 24,706 - 3% - 0 delegatów.

15
sty

Przed MI: Mac is back! For good?

Dziś w Michigan odpoczniemy wreszcie od Demokratów i ich problemów z polityczną poprawnością. To będzie prawdziwa noc prawicowych buraków, a przy okazji też noc, która może wyłonić zdecydowanego lidera na prawicy.

John McCain jest na fali po wygranej w New Hamphire. Mitt Romney depcze mu po piętach, mimo że jeszcze niedawno to on był tu liderem. Romney zainwestował w ten stan tyle kasy i energii, że jeśli tu przegra, prawdopodobnie zrozumie, że to koniec. Czarował ludzi przemowami o tym, jak to uczyni z Michigan, miejsca, w którym spędził dzieciństwo, gospodarczy raj. A co ten stary buc, McCain, może wiedzieć o ekonomii? Nic!

Sondaże jednak nie są łaskawe dla Romneya. W najnowszych prowadzi staruszek z Arizony. Fakt, nie jakoś wysoko, ale trzeba przyznać - jest na fali. McCainwysunął się też na czoło krajowego rankingu Republikanów. Sondaże, które niewzruszenie pokazywały zwycięstwo Giulianiego, niezależnie od tego, czy istniał czy nie, wreszcie drgnęły. I tak mamy: Gallup - McCain 33%, Huckabee 19%, Giuliani 13%; CBS/NYT -McCain 33%, Huckabee 18%, Giuliani 10%; CNN - McCain 34%, Huckabee 20%, Giuliani 18%. W pierwszej trójce nie istnieje oczywiście Romney.

Co poza gospodarką jest w stanie załatwić McCaina w Michigan? No cóż, chyba tylko imigracja. Romney dużo się w tej kampanii nagadał, że McCain chce nieuzasadnionej amnestii nielegalnych imigrantów. Poglądy starego senatora na tę sprawę są znacznie bardziej skomplikowane, niż przedstawia to Romney. McCain wreszcie zrozumiał, że coś trzeba zrobić z tymi 12 milionami ludzi. I bardzo dobrze. Poniższy klip (miejsce zdarzenia: Michigan) dowodzi jednak, że gładkie gadki i reklamówki Romneya trafiają do gawiedzi:

McCaina oczywiście poprą w Michigan independents - tak jak 8 lat temu, kiedy to i w tym stanie zwyciężył z Bushem. Niekoniecznie tacy, którzy zwykle głosują na Republikanów - McCain przywiózł do Michigan niejakiego Joe Liebermana, kandydata na wiceprezydenta u boku Ala Gore’a w 2000 r.

Czy to będzie wieczór McCaina? Musi być:) A po Michigan pora na Nevadę (staruszek już tam prowadzi) i Florydę (zgadnijcie, kto tam jest najlepszy?;>).

Na koniec słówko o Giulianim. Zdaje się, że to, co nazwał strategią, zawiodło. Odpuścił Iowę, NH i Michigan. Potem miały być pewne zwycięstwa. I co? Ano kandydat od paru dni dwoi się już i troi na Florydzie, a słupki sondażowe spadają mu tam na rzecz McCaina. Prawdopodobnie to już jego koniec. Naród się już z niego nabija. Wczorajszym cytatem dnia w wielu mediach był fragment wywiadu Rudy’ego dla FoxNews:

Am I nervous at all? Do I look nervous? (I am) having a great time. This is a strategy we selected–it is the only strategy that can work for us and it’s a good one…and given the nature of the race which is wide open, we think it is going to turn out to be a smart strategy.

A to mądrala! Szkoda, że ten głupi naród tego nie rozumie:)

Późnym wieczorem zapraszam na nockę w Michigan. Kto wie, może dziś właśnie tam wybiorą przyszłego prezydenta Ameryki:)