Jak? Bardzo prosto! Publikując “babciowy” łańcuszek.
Oto, co rzekł dziś premier, na Podlasiu będąc (za dziennikiem.pl):
Mówi się o moherach, teraz krąży ten dowcip o tym, żeby babci porwać beret przed wyborami. Drwią sobie z naszego narodu, kpią z jego tradycji, drwią z tego co jest w nim tak na prawdę najlepsze. Drwią, bo nas nie lubią, a często nawet nienawidzą, bo chcieliby, żeby rządzili tacy sami jak oni.
Ci, którzy tak mówią, podnoszą rękę na cały naród polski.
Hmm, pazurek czuje się jednak odrobinkę przeceniony. Ale w sumie jakoś źle mi z tym nie jest ;)

czy ja dobrze z cytatu wynioslem, ze moherowy beret to teraz juz narodowa tradycja w polsce i spuscizna jest?
i ze juz caly “narod polski” w takich beretach chodzi?
ciekawe, ciekawe…
oddalenie.com
Jesteśmy od nich mądrzejsi, młodsi, zaradniejsi - wygramy :-D
Beret? Znaczy, one się tym beretem będą identyfikować? Może jeszcze dwie karty do głosowania dostaną “na beret”? ;-)
Pan premier jest bardzo łagodny w swojej ocenie. Bo tak naprawde stwierdził, że są tacy, którzy chcieliby by rządzili “tacy sami jak oni” a nie tacy jak premier. Ma rację.
Mnie zdziwił wpis na jednym z blogów, który dowodził, że akcja to namawianie do popełnienia przestępstwa, wyraz braku szacunku dla ludzi starszych i kalanie pamięci walczących o niepodległość. Tak więc niech Pazurek przygotuje się na odsiadkę i przepraszanie Marii Janion i Władysława Bartoszewskiego:).
Zwłaszcza że będą siedzieć w sąsiednich celach…