Jak wyczytałam w Radarze, Quentin Tarantino chce wejść do branży porno. Ale nie byle jak - ma mianowicie pomysł na film porno 3D. Z wypowiedzi reżysera dla magazynu “Total Film”:
I could do an erotic film, I wouldn’t mind doing a women-in-prison or a cheerleader movie. But I wouldn’t cast someone like Gwyneth Paltrow. It would have to be a cool, trampy actress who says, ‘OK, let’s get the cameras rolling - here we go!
Hm, no to może Zoe z “Death Proof”? :> Wygląda na babkę, która niczego się nie boi (btw. uwielbiam ten utworek, ale tylko w poniższym kontekście;)) [uwaga, zgodnie z napisem "the end", jest to końcówka filmu;))))]
Ale to nie koniec niusa:) Otóż panowie z Radaru wytropili, że Ameryki to on nie odkrył:
Producer/director Bobby Rinaldi of Wild Life Productions [NSFW] recently released another installment of the best-selling series “Screw My Wife Please…”, and it’s in 3D. The flick, hosted by veteran Dave Cummings, pairs a male porn star with a married woman while her husband watches the steamy action unfold in front of him. It is set for release at the end of September.
The three-DVD set comes with 3D glasses that bring each money shot astonishing new life.
No i teraz pan Rinaldi się przechwala, że to on doszedł pierwszy. Przed Tarantino znaczy… Tylko po co mi porno 3D bez soczystych motherfuckers, bryzgającej krwi i niekończącej się gadaniny? Nuda!

ej, tak nie można! ja cały czas jeszcze nie widziałam, a Ty tu końcówkę wkładasz bez ostrzeżenia! musiałam szybko wyłączyć. Chyba muszę szybko się wybrać, bo już z kin wychodzi, a z czasem ciągle marnie :-(
Kilka razy reklamowałem “Death Proof” w Pardonie! Naprawdę świetne kino.
Piosenka nosi tytuł “Chick Habit”.
http://pl.youtube.com/watch?v=u0fDnZEacmA
Pozdrawiam.
@julll
dopisałam ostrzeżenie;) ale w sumie u tarantino rzadko chodzi o początki czy końcowki;)
@Empe
też uwielbiam, choć w sumie nie jest to nic nowego. ale nie o to tu chodzi. mogę nawet obejrzeć i to jego porno 3D, o ile będą odjechane dialogi;)
a co do pioseneczki, jest też na youtube wersja oryginalna, francuska, bodaj z lat 70. jeszcze. ale niestety działa na mnie głównie w połączeniu z bryzgającą krwią - przepiękny kontrast;)
Świetny pomysł. Ciekawe czy to będzie w Cinema City? :P