27
sie
07

Adolfem w nich, Adolfem!

Kolejny odcinek serialu pt. “Tygodnikowi ‘Wprost’ odwala na punkcie Niemców”. W roli przystawki taka oto urocza okładka:

A jako danie główne tekst (w całości tylko dla zalogowanych) panów Muszyńskiego i Raka pt. “Komu Niemcy ukradli dobrobyt”. Główna teza: Współczesne Niemcy osiągnęły to, co zakładali stratedzy III Rzeszy, wywołując wojnę. Kilka cytatów:

Niemcy nie przegrały II wojny światowej. (…) Dziś dzięki zręcznej propagandzie wytworzył się fałszywy obraz znacznych odszkodowań wypłaconych po wojnie przez pokonane Niemcy. Nic bardziej mylącego. Byli alianci nie chcieli nawet wyegzekwować tych 20 mld dolarów. [...]

Alianci zachodni pobierali reparacje tylko przez dwa lata. Z kolei w 1950 r. Moskwa obniżyła o połowę wysokość reparacji z obszaru NRD, a trzy lata później całkowicie je wstrzymała. Decyzji tej musiała się podporządkować także Polska, która wyszła na tym najgorzej. [...]

Kiedy w 1990 r. dochodziło do zjednoczenia Niemiec, dawny agresor był już silnym ekonomicznie i politycznie państwem, które nie zamierzało być tylko „przedmiotem regulacji pokojowej”, lecz stało się sędzią we własnej sprawie (iudex sine causa). Zawarto tzw. traktat 2+4, który był niezgodny z założeniami umowy poczdamskiej. [...]

Traktat – poza nakazaniem Niemcom zawarcia z Polską umowy o granicy na Odrze – praktycznie nie odnosi się do spraw wojny. Pozwoliło to Berlinowi na stworzenie doktryny uznającej za zamknięte wszystkie kwestie z II wojny światowej, których traktat ten nie porusza. Taka wykładnia obowiązuje do dziś, mimo że nie jest zgodna z prawem międzynarodowym. [...]

Najbardziej kuriozalne jest jednak to, że wojna przeciwko Polsce do dziś przynosi wpływy niemieckiemu budżetowi. Chodzi tu o sprawę majątków przesiedleńców niemieckich z lat 1945-1989. [...]

Jeśli niemieccy politycy nie podejmą odważnych decyzji, jeśli nie zamkną kwestii roszczeń niemieckich, czyniąc za nie odpowiedzialnym własny kraj, to siłą rzeczy w polityce europejskiej pojawi się w końcu kwestia dziejowej sprawiedliwości. Wystawiony zostanie rzeczywisty rachunek za ludobójstwo, grabieże i świadome niszczenie kultur wielu narodów. Decyzja należy do Berlina.

Jak nie cycem, to Adolfem… Nawet gdyby założyć, że tezy postawione w artykule naciągane nie są, warto zadać sobie jedno proste pytanie: kogo niby mielibyśmy dziś rozliczać za II wojnę 60 lat po jej zakończeniu? Pokolenia, które nigdy jej na oczy nie widziały? Czy tylko tych, którzy wtedy chodzili do przedszkola tudzież szkoły i może nawet, o zgrozo!, należeli do Hitlerjugend? Kto miałby nam płacić za to, że dawno temu pewien facet oszalał, a z nim oszalał cały naród? Dzisiejsi podatnicy? Ludzie, których to w ogóle nie obchodzi?

Fakt, Niemcy nigdy nam nie zrekompensowali gigantycznych zniszczeń, jakich dokonali. Ale czas roszczeń minął. I tylko oszołomstwo, jak widać, jest wieczne.


5 Odpowiedzi do “Adolfem w nich, Adolfem!”


  1. 1 Empe sierpień 28, 2007 @ 3:48 pm

    Podobnie twierdzi Norman Davies. Niemcy nie rozumieją o co Polakom chodzi. U nich stare pokolenie także odchodzi, a nowe nie czuje się odpowiedzialne za ostatnią wojnę.

  2. 2 pazurkiem sierpień 28, 2007 @ 4:02 pm

    Empe,

    no i trudno się dziwić. też bym nie chciała płacić za zbrodnie przodków. za późno już na roszczenia.

  3. 3 Jewropejczyk sierpień 29, 2007 @ 10:27 pm

    Marta, czas roszczeń nie minął. A Niemcom nigdy nie można pozwolić zapomnieć, że są winni największych zbrodni i grabieży w historii Świata. A co do prof. Muszyńskiego to cóż, będę z nim mieć zajęcia już niebawem … sądząc po artykułach w prasie spoko gość.

    Pozdr
    AP

  4. 4 pazurkiem sierpień 29, 2007 @ 10:35 pm

    jewropejczyk,

    którzy niemcy? 20-letni? 50-letni? a może tylko 70-letni? którzy są winni? którzy mają płacić? nawet ja nie rozumiem, a co dopiero oni…

    pozdr.

  5. 5 ASH wrzesień 9, 2007 @ 4:15 pm

    CZAS ROSZCZEŃ MINĄŁ?
    POWIEDZ TO OCALAŁYM Z HOLOKAUSTU ŻYDOM.
    NAPISZ DO ŚWIATOWEGO KONGRESU ŻYDÓW LUB CLAIM CONFERENCE.

Napisz odpowiedź