Jeszcze przed chwilą nie chciało mi się pisać, ale oto “The Huffington Post” postawił mnie na nogi, wywaliwszy na SG wielki banner z hasłem “Córka Rudy`ego popiera Baracka”.

Jest to taki sobie zwykły nius agencji AP o tym, że 17-letnia Caroline Giuliani, córka republikańskiego kandydata na kandydata na prezydenta należy do grupy o wiele mówiącej nazwie “Barack Obama (One Million Strong for Barack)” na Facebooku (btw. o kampanii Obamy na Facebooku i polityce online 2.0 pisałam niedawno w Pardonie). Czyli popiera Demokratę, a nie własnego ojca.
Córeczka zresztą szybciutko się wycofała, jak tylko media zwęszyły sprawę i właściwie nie byłoby tematu. Gdyby nie ten banner… No cóż, shit happens, żona prezydenta Sarkozy`ego też na niego nie głosowała w ostatnich wyborach, a mimo to wygrał.
Bawi mnie natomiast konsekwencja, z jaką Arianna Huffington i jej blogerscy przyjaciele wyciągają wszelkie możliwe pierdoły, które w jakiś tam sposób uderzyć mogą w Republikanów. No bo czy nius “Córka Giulianiego zagłosuje na Obamę” jest aż tak niesamowicie przełomowy, by należało mu się od razu miejsce na jedynce z gigantycznym bannerem? No średnio. Swego czasu trzymali przez pół dnia na jedynce niusa o tym, że Giuliani nie wie, ile kosztuje mleko i chleb (pisałam o tym tutaj). Nie wspominając już o tym, co się działo w przypadku afery ze złagodzeniem kary “Scooterowi” Libby`emu przez Busha.
Podobne aberracje przytrafiają się zresztą naszej rodzimej kalce “The Huffington Post”, czyli Salonowi24. Wystarczy, że ktoś z PO (albo lepiej: Michnik!) nagrzeszy, by wszyscy tam oszaleli. A czy kogoś poza samymi salonowcami aż tak to podnieca? Wątpię. Czyli mają przez to mniejszą oglądalność, niż gdyby wrzucali rzeczy mainstreamowe - a więc odsądzające Kaczyńskich od czci i wiary.
To oczywiście normalna rzecz w blogosferze, że jest dużo emocji, dużo “ja”, zero obiektywizmu. I dobrze. To normalne, że właściciele platform blogerskich mają własne poglądy, co przekłada się nawet na linię polityczną. Ale czy którakolwiek gazeta mogłaby sobie pozwolić na to, żeby codziennie trzymać na jedynce niusa kompletnie od czapy? No nie bardzo. Z ekonomicznego punktu widzenia platformy blogerskie pewnie też na takim zachowaniu nie zyskują, bo takie aberracje nie trafiają do szerszej publiki. Więc po co im to? Dla idei? Jak sądzicie?

Wbrew pozorom to ważny news oznacza, że własna córka nie popiera ojca. A w końcu to osoba, która go dobrze zna.
Co do Salonu24, nie wiem o co Ci chodzi, blogerzy mają własne poglądy. A, że akurat większość nie lubi “GW” i Michniak, na co sobie zapracowali przez lata, nie lubi lewicy i pseudoliberałów z PO to cóż.
A z taki newsami … może chodzi o to, że dany portal szuka swojej niszy, grupy docelowej i nie chce się podobać wszystkim. Skoro tak robią to znaczy, że się to ekonomicznie opłaca. Do tego oczywiście kwestie ideowe.
Pozdr
AP
Dziś w salonie było dużo tekstów pełnych dywagacji na temat przyczyn odejścia Kaczmarka. I od razu pojawiło się też narzekanie, że stado, że fala. Biorąc pod uwagę to, co napisałaś - paradoks? Przeciwnie - potwierdzenie. Ból chwilowej odmiany.
Pozdr.
@Jewropejczyk
No pewnie, że ważny - na SG powinien być, ale żeby z tego robić nius dnia? No bez jaj! Widać z daleka, że chcieli mu dowalić, choć powód taki średni. Jak zawsze.
Co do S24 - chodzi mi eksponowanie postaw skrajnych. Oczywiście, szefostwo nie ma wpływu na to, co ludzie piszą. Ale zawsze piszą rzeczy wyważone i mainstreamowe - te nie znajdują uznania szefostwa. Eksponowane są rzeczy co najmniej od czapy - walenie w Michnika, “płomyk nadziei z Irlandii” (o chorej nastolatce, której odmówiono aborcji) czy choćby sprawa żartu RMF-u, o której tu kiedyś pisałam. żadna gazeta nie mogłaby sobie pozwolić na tak częste umieszczanie tego typu tekstów na jedynce. No chyba że “Nasz Dziennik”. Ale to nie powinien być dla nikogo wzorzec.
No właśnie obawiam się, że z ekonomicznego punktu widzenia i “Huffington Post” i S24 na tym tracą. “HP” ma taką mnogość tekstów i tak duże czytelnictwo via RSS choćby, że może sobie na to pozwolić. Salon widać uważa, że też. Cóż… OK:)
pozdr.
@popisowiec
pal licho Kaczmarka, to akurat mainstream. ale córka Rudy`ego to pierdoła. taka sama jak np. kolejny komentarz na temat jakiegoś tam tekstu Michnika, ktory to tekst z wyjątkiem autora i stadka michnikożercow nikogo w tym kraju nie rusza, bo nic nowego nie wnosi.
pozdr.