…a prawica do życia w ascezie po wsze czasy.
Rzecz jest następująca. Kilka tygodni temu Wanda Nowicka, szefowa Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny ogłosiła na łamach “Życia Warszawy” pomysł, by nastolatkom na koloniach dać do dyspozycji antykoncepcję doraźną. Czyli taką, którą stosuje się po wpadce. Do tego na każdym obozie obowiązkowo miałby się znaleźć ktoś przeszkolony w zakresie edukacji seksualnej młodzieży. Jak na razie bardzo enigmatyczny ktoś.
Sprawę właśnie zauważył “Dziennik” i zaserwował tekst, który w całości ukaże się rano. Składa się on w dużej mierze z wypowiedzi polityków, głównie skrajnych opcji na temat pomysłu Nowickiej. Zacytujmy kilka (wszystko za “Dziennikiem”).
Hanna Wujkowska, doradca Romana Giertycha:
Te pomysły to absurd. To problem w Polsce marginalny, wywołany przez pragnące ideologicznej wojny feministki.
Dariusz Kłeczek, Prawica RP (też go niespecjalnie kojarzę, ale wypowiedział się cudnie):
Seksedukatorzy na koloniach doprowadzą tylko do tego, że coraz więcej młodych ludzi zdecyduje się na przedwczesne rozpoczęcie życia seksualnego i zajdzie w niechciane ciąże. Antykoncepcja ani przed, ani po nie rozwiąże tego problemu. Najważniejsza jest edukacja młodych ludzi do życia w czystości.
Jolanta Szczypińska, PiS:
To jakieś nieporozumienie! Młodzi ludzie nie wyjeżdżają na obozy po to, żeby tam przeżyć inicjację seksualną. Dochodzimy do absurdu! Wakacje są po to, żeby odpocząć, rozwijać swoje pasje. Nie róbmy z kolonii miejsc, gdzie głównym celem jest edukacja seksualna.
Izabela Jaruga-Nowacka, SLD:
Wiadomo, że najwięcej doświadczeń seksualnych, w tym ryzykownych, młodzi ludzie przeżywają właśnie w czasie wakacji na koloniach czy obozach. Mówienie im prawdy o ich życiu seksualnym i o tym, jak się zabezpieczać, jest jak najbardziej słuszne.
Joanna Kluzik-Rostkowska, minister od kobiet i rodziny:
Nie wyobrażam sobie dziewczyny, która prześpi się z chłopakiem i następnego dnia pobiegnie do wychowawcy po tabletkę.
No i trafiła tym razem. Też sobie nie wyobrażam. Dlatego pomysł Nowickiej dobry nie jest. Inna sprawa, że w ogóle nie jest on do zrealizowania - tabletki “po” nie może tak po prostu zaaplikować żaden wychowawca tudzież “osoba przeszkolona” (cokolwiek by to nie znaczyło), ponieważ jest to środek dostępny wyłącznie na receptę. Czyli co, ginekolog na każdym obozie? Taaa, jasne.
Ale problem istnieje. Jak trafnie zauważyła posłanka Szczypińska, wakacje są po to, by rozwijać swoje pasje. A w pewnym wieku dzieje się tak, że największą pasją staje się to, co zakazane. I nic się z tym nie da zrobić. Agitowanie na rzecz życia w czystości może przekonać kilka procent niezdecydowanych co do tego, czy lubią seks czy nie. Jednakowoż większy odsetek pewnie zachęci do przekonania się na własnej skórze, czy seks to aż taka fajna rzecz - bo przecież musi to być fajne, skoro Giertych tego nie robi. A wakacje to - jak już wiemy - bardzo dobra okazja, żeby rozwijać swoje nowe pasje - tym bardziej, że rodzice wreszcie są daleko i nie zadecydują za nas, czy nasze pasje są właściwe czy nie.
Jednak zamiast się oburzać albo wymyślać jakieś dziwactwa w rodzaju “pigułki po” w apteczce wychowawcy, pójdźmy śladem szkół amerykańskich, hiszpańskich czy choćby brazylijskich, które w takich przypadkach najzwyczajniej w świecie oferują dzieciakom kondomy. Nie, nie u wychowawcy w apteczce. W zwykłym automacie. Przed, a nie po. Kogoś to oburza? Mnie bardziej oburza 14-latka z brzuchem. I doktrynerstwo rządzących.
by Marta Wawrzyn, 20.06.2007, godz. 02.21

Guma + wiedza, a nie tabletka. :>
gniewko, kochanie:)
jak jeszcze raz zmienisz maila, to obiecuję ci, że nie kliknę “accept”. savy? ;) no. to dobrej nocki:)
Automaty z kondomami w szkole ?! Szkola to miejsce do zdobywania wiedzy, i miejsca na cos takiego w niej nie ma. Podobnie jak na wychowanie seksualne.
Mnie 14 - latka z brzuchem nie obuza mnie oburza glupota … glupota. Tej dziewczyny bo tak:
1) Mogla sobie poczekac do slub, jak sie zachcialo glupot to sie za to placi, nie ma zmiluj
2) Mogla sie zabezpieczyc jak juz.
I dziewczyna, z Twojego przykladu … jak nie umiala sie szanowac, to za to placi.
Takie przypadki sa zreszta stosunkowo rzadkie i wystepuja, co wiem z doswiadczenia szkolnego w odniesieniu do osob ze srodowisk dysfunkcyjnych spolecznie, slabo sie uczacych, mniej religijnych. Lub majacych tradycje takich ciaz w mlodym wieku.
Pozdro
AP
No najlepiej powiedzieć że ciąże u nastolatek to są tylko wśród osób z marginesu.Bardzo fajny jest ten podział na czystą moralną cześć społeczeństwa i zdegenerowanych odszczepieńców.Nie generalizowałbym.
@Jewropejczyk
“tradycja ciąż w młodym wieku”. poezyja istna.
chodziłam do dobrego liceum. w klasie maturalnej dwie koleżanki były w ciąży. nie wiem, czy z głupoty czy z innego powodu. nie jest to ważne. ważne, że byly to wpadki. i że można było temu zapobiec w bardzo prosty sposób.
a jak ciebie bardziej wkurza facet z kondomami w kieszeni, to sorry, chłopcze, nie mamy o czym gadać.
pozdr.
Jeśli chodzi o meritum to pomysł pani Nowickiej uważam za absurdalny.Rzeczywiście najlepiej zapobiegać ciążom wśród nastolatków poprzez rozdawanie im pigułek, a edukacja to już za trudne co ?
@Desertrat
no pomysł Nowickiej jest absurdalny, no i niewykonalny. nie wspominając o tym, że kilka takich tabletek w krótkim odstępie czasu w tak młodym wieku może się po prostu źle skończyć dla zdrowia.
a edukacja to w tym kraju niestety za trudne. ale w sumie po co edukować ten “margines”, jak się będzie rozmnażać, to przynajmniej na emerytury nam zarobi, nieprawdaż, Jewropejczyk?
pozdr.
Wujkowska, to ta kobieta od “ocaleńców poaborcyjnych”, tak? ;)
Pomysł Wandy Nowickiej może nie jest zbyt dobry, ale dobrze że o tych sprawach się mówi. Rządząca skrajna prawica wolałaby je przemilczeć.
Pomysł pani Marty z kondomami w automatach też nie przejdzie. Nie w czasach, gdy nad sprawami młodzieży czuwa R. Giertych i jego ludzie.
Owszem istnieje w pewnych srodowiskach taka “tradycja” bo jak wytlumaczyc fakt, ze babcia, mama i corka w takim mlodym wieku zawszly w ciaze i wziely slub ?
U mnie jedna dziewczyna, ale ona chciala a i tak miala juz brac slub. I druga jakis czas potem niespodziewanie. Ta druga pasowala do mojego opisu i slubu nie wziela a z tym chlopakiem zyje na kocia lape.
Ja dalej uwazam Marta, ze szkola nie jest miejsce gdzie nalezaloby rozdawac kondomy. Rozumiesz. Wielu rodzicow sobie tego nie zyczy aby ich corka dostawala w szkole srodki antykoncepcyjne. Co wiecej wiele osob ma watpliwosci co do tych srodkow naturly moralnej.
Marta, mnie nie interesuje co kto nosi w kieszeni. Ja nie nosze … nie jestem zwierzakiem umie sie kontrolowac. Jak ktos nie potrafi faktycznie powinien to nosic.
Owszem jest co zlosliwie zauwazylas … pewien plus takich ciaz przyrost naturalny i przyszle emerytury dla ludzi starszych. Z jedna jednak poprawka skrajny margines nie pracuje tylko cale zycie pasozytuje na spoleczenstwie. Wiec korzysc jest dyskusyjna trzeba by przeprowadzic badania.
Mimo wszystko dalej uwazam, ze szkola nie jest miejscem gdzie powinny stac automaty z kondomami.
Pozdro
AP
@Empe
no nie przejdzie, fakt. w każdym razie nie teraz. ale z hipokryzji każdy kiedyś wyrasta. nawet młoda demokracja:) inna sprawa, że niektorzy do niej dorastają… pozdr.
@Jewropejczyk
bardzo mnie cieszy, że nie jesteś zwierzakiem. całą resztę już chyba wyjaśniłam, więc co się będę powtarzać. zostańmy przy swoich stanowiskach i tyle. pozdr.
No to zostajemy.
Pozdro
AP
Dlaczego ma Pani nastolatków za debili??
“A w pewnym wieku dzieje się tak, że największą pasją staje się to, co zakazane. I nic się z tym nie da zrobić. Agitowanie na rzecz życia w czystości może przekonać kilka procent niezdecydowanych co do tego, czy lubią seks czy nie. Jednakowoż większy odsetek pewnie zachęci do przekonania się na własnej skórze, czy seks to aż taka fajna rzecz - bo przecież musi to być fajne, skoro Giertych tego nie robi. A wakacje to - jak już wiemy - bardzo dobra okazja, żeby rozwijać swoje nowe pasje - tym bardziej, że rodzice wreszcie są daleko i nie zadecydują za nas, czy nasze pasje są właściwe czy nie.”
PS. Bez urazy, bo czytuję Panią raczej rzadko i może ten komentarz będzie chybiony - ale jak na dziennikarkę to okazuje Pani dziwnie mało chęci do wymiany argumentów, strasznie ex cathedra Pani pisze.